Budżet uchwalony. „Miejsce dyktatu niech zajmie kompromis”

Najważniejsza uchwała została podjęta. Co znalazło się w budżecie miasta na 2019 rok, a z czego, w imię kompromisu, zrezygnował burmistrz?

Uchwała budżetowa to najważniejszy dokument, który pokazuje kierunek, w jakim będzie zmierzał samorząd. Co zostanie wykonane, a na co trzeba będzie jeszcze poczekać?

O projekcie budżetu, którego autorem był poprzedni włodarz miasta Dariusz Szustek pisaliśmy w artykule „Budżet na 2019 rok. Co zaplanowano?”  W pierwotnym kształcie tego najważniejszego dokumentu nie było zapowiadanych wcześniej i obiecywanych mieszkańcom inwestycji, m.in. dokumentacji na ulice w dzielnicy za torami, czy też środków na wkład własny na dokończenie inwestycji nad zalewem, w przypadku, gdyby miasto otrzymało dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego (10 mln). Zabezpieczone środki na zadania nad zalewem dotyczyły jedynie kanalizacji sanitarnej i wodociągów.

Po analizie projektu budżetu, wybrany jesienią nowy burmistrz Piotr Płudowski, zaproponował zmiany. Opowiedział nam o nich podczas konferencji prasowej, o czym pisaliśmy w artykule „Burmistrz proponuje poprawki do budżetu na 2019 rok”. Propozycję poznali także wszyscy radni. Już wówczas było wiadomo, że nie każdemu się podobają. Radny Artur Gałach złożył swoje propozycje do budżetu i jak na wczorajszej sesji Rady Miasta powiedział burmistrz P. Płudowski, część tych wniosków została uwzględniona w kompromisowym projekcie budżetu na 2019 rok. By uwzględnić propozycje radnego, burmistrz postanowił zrezygnować z części swoich planów, m.in. ze stworzenie dokumentacji dla trzech z pięciu ulic za torami: Bartniej, Źródlanej i Brzozowej. W przyszłym roku nie będzie także środków na komunikację miejską.

Z pomysłu nie rezygnuję. Nie chcę jednak niczego robić wbrew radzie. Będziemy nad pomysłem pracowali – powiedział burmistrz P. Płudowski.

Przychylając się do wniosków komisji finansów, burmistrz chce wykonać windę w Szkole Podstawowej nr 5, informując jednocześnie, że jest szansa na pozyskanie dofinansowania na to zadanie. W drugiej autopoprawce pojawiły się także środki na podwyżki płac dla najmniej zarabiających pracowników niepedagogicznych w szkołach i przedszkolach. Podwyżki mają wejść w życie w kwietniu przyszłego roku. Z budżetu zniknęło zadanie polegające na modernizacji placu Narutowicza, na co poprzednik chciał wydać 2,5 mln zł.

Po przedstawieniu kompromisowego budżetu wydawać by się mogło, że wilk będzie syty i owca cała, jednak radny Artur Gałach postanowił zgłosić dodatkowe poprawki do budżetu. Zaproponował wykonanie czterech kładek nad rzeką za 80 tys. zł. (trzy na terenie bulwaru oraz czwartą pomiędzy Szkołą Podstawową nr 2 i ulicą Laskowskiego). Środki na ten cel mają pochodzi z rezygnacji zakupu ciągnika. Następna propozycja dotyczyła wykreślonego przez burmistrza zadania – dokumentacji dla ulic w okolicach osiedla Sienkiewicza i kościoła p.w. Brata Alberta. W tym miejscu, po uchwalonych już zmianach w planie zagospodarowania przestrzennego, mogą powstawać bloki oraz sklepy wielkopowierzchniowe. 160 tys. na dokumentację radny A. Gałach proponuje przenieś z zabezpieczonych środków na opłatę rachunków za oświetlenie ulic, placów i dróg. Podobne źródło finansowania mają mieć pozostałe wnioski opiewające w sumie na 30 tys. zł., czyli zwiększenie środków na stypendia artystyczne, sportowe oraz nagrody dla trenerów.

W 2018 roku, nie uwzględniając faktury za trwający jeszcze grudzień, miasto za oświetlenie uliczne zapłaciło ponad 1,2 mln. W przyszłorocznym budżecie zabezpieczona została kwota 1,3 mln. Miasto już od kilku miesięcy dysponuje podpisaną umowę, która mówi o wyższych kwotach za energię. Radny Artur Gałach przekonywał jednak, że po wymianie oświetlenia na ledowe pojawią się oszczędności, które można przeznaczyć na proponowane przez niego zadania. Tak optymistycznie do oszczędności nie podchodzi jednak partyjny kolega radnego Artura Gałacha – Jarosław Okliński, który powiedział, że:

Nie chciałbym byśmy sprawy budżetowe opierali na opiniach polityków, nawet jeśli to są premierzy. Nie odważyłbym się finansować trzech zadań z oszczędności na oświetleniu – powiedział radny, nawiązując do nieustannie krążących w opinii publicznej informacji o podwyżkach cen za energię elektryczną.

Swoje uwagi do budżetu mieli także inni radni. Radny Mariusz Chudek zaproponował by co roku planowane były podwyżki dla pracowników, którzy zarabiają najmniej. Natomiast radny Leonard Baranowski wnioskował, by zamiast kupowania samochodów dla policji, kupić karetkę. Radny Artur Gałach zasugerował, by pomyśleć o stworzeniu, przykładem powiatu, zespołu oświatowego, by w ten sposób zaoszczędzić na oświacie, na którą wydawana jest ogromna kwota. Radny Robert Dołęga przypomniał, że brakuje w uchwale budżetowej środków na budżet obywatelski.

Podsumowania, oddającego charakter tego, co się działo na wczorajszej sesji, dokonał publicznie Mateusz Popławski:

Możemy dyskutować! Nie przypominam sobie, byśmy przez ostatnie cztery lata mogli to robić. Nowy burmistrz pokazał, że możemy dyskutować, że jest w stanie ze swoich pomysłów zrezygnować.

Natomiast radny Mariusz Chudek zaapelował o to, by radni nie głosowali partyjnie.

Mam nadzieję, że nie będziemy głosowali w zaperzeniu, by udowodnić komuś coś. Propozycje radnego Gałacha odbieram jako dokopanie w razie czego. Przez wiele lat radni głosowali partyjnie. To nie było dobre. Miejsce dyktatu niech zajmie kompromis. A wydaje mi się, że w tym kierunku właśnie zmierzamy.

Głosowanie przyniosło ostateczne decyzje. Głosami radnych PiS i Przymierza dla Ziemi Łukowskiej poprawki radnego Artura Gałacha zostały wpisane do budżetu na 2019 rok. Całość budżetu, ze wszystkimi poprawkami, przeszła 19 głosami „za”. Dwóch radnych wstrzymało się od głosu. Taki ruch zapowiedział jeszcze przed głosowaniem radny Leonard Baranowski, tłumacząc decyzję tym, że jako nowy radny miał tylko trzy godziny na analizę projektu budżetu. Od głosu wstrzymał się także radny Arkadiusz Pogonowski. Jak wytłumaczył swój ruch?

Byłem skłonny zagłosować za budżetem po drugiej poprawce, choć nie podobało mi się usunięcie z niego środków na projekty ulic za torami. Zmian, często populistycznych, wprowadzonych na sesji przez radnego Artura Gałacha, nie mogłem zaakceptować i w zgodzie z własnym sumieniem zagłosować za ostateczną wersją budżetu. Zawsze będę popierał dobre rozwiązania i takich w budżecie na 2019 rok nie brakuje, ale za dużo było kontrowersji, które forsowali radni PiS, abym mógł w pełni poprzeć budżet jako całość. Nie chciałbym chociażby, żeby kościół Brata Alberta był rondem dla supermarketów.

Budżet został uchwalony. Dochody miasta uplasują się na poziomie 116 milionów złotych, a wydatki na 113 mln. Tylko na oświatę w przyszłym roku miasto wyda 45,6 mln. Administracja będzie kosztowała miasto 8,4 mln zł.

 

6 komentarzy

  1. analityk
    20 grudnia 2018 - 21:05

    Dziwi fakt że zarówno radni miejscy z okręgu jak i radny powiatowy któremu kilka lat wstecz przeszkadzała obwodnica w obrębie osiedla , zupełnie zamilkli podczas niedawnych zmian w Miejscowym Planie Zagospodarowania terenu tworząc targowisko (centrum handlowe) obok swojego kościoła a teraz zagłosowali za jego kontynuacją w zakresie budowy dróg dla tego targowiska
    Może zamierzają zmianę miejsca swoich niedzielnych wyjść na skupienie stosując jednocześnie hipokryzję oddania wierze.

    Odpowiedz
  2. bocian
    22 grudnia 2018 - 12:39

    Płudowski dał plamę przy budżecie, brak argumentów brak logiki i wyczucia, jak jest się po tej stronie to jest odpowiedzialność, a gość / burmistrz / jest słaby i niestety tak zostanie.

    Odpowiedz
  3. Witold
    23 grudnia 2018 - 14:23

    oj niewiele ma do powiedzenia ten burmistrz – cieniutki gość

    Odpowiedz
  4. Bocianie
    24 grudnia 2018 - 11:05

    Chyba o innym Płudowskim z innego miasta mówimy Bocianie. Burmistrz kilkuktownie wypowidał się np o Placu Narutowicza, a że tego nie widzisz, to albo jesteś niedoinformowany, albo jesteś zwykłym trollem. Wesołych Świąt dla Ciebie Bocianie.

    Odpowiedz
  5. graf von tuhn
    26 grudnia 2018 - 22:16

    dziwi brak wsparcia dla burmistrza ze strony radnych alternatywy. czyżby burmistrz swoje a owce swoje?

    Odpowiedz
  6. racja Witoldzie
    1 stycznia 2019 - 11:04

    Poprzedni lepiej się wypowiadał. Szczególnie dokumentuje to filmik ze spotkania „elyt” , który krąży po internecie.

    Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.