Gry nauczył go dziadek, dziś zdobywa medale na turniejach

Jedna z najstarszych gier świata – warcaby. W jej odmianę polską, 100-polową grają pasjonaci na całym świecie. Piotr z Łukowa nauczył się tej gry kilka lat temu, a dziś trenuje i jeździ na ważne turnieje. 

Piotr Kisiel, 21-letni łukowianin nauczył się gry w warcaby kilka lat temu. Jego pierwszym nauczycielem był dziadek Jan, który nie jako założył rodzinną tradycję rozgrywek warcabowych. Piotr wciągnął się najbardziej i na poważnie zajął się swoją pasją. Zapisał się działającej wówczas sekcji warcabów przy ŁKS Orlęta Łuków. Tam opiekę nam młodymi amatorami tej gry sprawował Bogusław Mojzych. I dziś, choć sekcji już nie ma obaj panowie się spotykają. Dla Piotra to cenne lekcje, na których poznaje kolejne techniki i warcabowe tajniki.

Piotr Kisiel, po kilku latach treningów i udziału w mniejszych bądź większych turniejach, dziś może się pochwalić dużym osiągnięciem. W niedzielę 9 grudnia odbyły się I Mistrzostwa Polski Niepełnosprawnych w warcabach 100-polowych w grze aktywnej Kobiet i Mężczyzn z okazji 100-rocznicy Odzyskania Niepodległości. Łukowianin w siedmiu partiach odnotował pięć zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę. Warto zauważyć, że przegrał z późniejszym wicemistrzem Polski Edwardem Perdkiem, a z remisował z mistrzem Kamilem Swobodą. Poszczególne wyniki dały naszemu krajanowi wysokie III miejsce i brązowy medal Mistrzostw Polski. To nie jedyne osiągnięcia Piotra, ma na swoim koncie m.in. Mistrzostwo Woj. Lubelskiego, czy chociażby IV miejsce na Mistrzostwach Europy.

Warcaby to bardzo dobry sposób na rozluźnienie się, przy jednoczesnej pracy umysłowej i strategicznej. Myślę, że gra w nie dała mi dużo, poprzez zwiększenie umiejętności analitycznych, ale też stała się hobby, przy którym dobrze się wyciszyć. Marzy mi się to, żeby turniejów w tę grę było jak najwięcej, ale do tego potrzeba na nowo promować tę dyscyplinę. Jak w każdym sporcie potrzebni są sponsorzy, a wiadomo, że z tymi ciężko szczególnie w dyscyplinach mniej popularnych. Mam nadzieję, że kiedyś zostanie odbudowana sekcja warcabowa w Łukowie i kilka, a może kilkanaście osób zechce reprezentować nasze miasto na turniejach. To jeden mój cel, drugim jest start w przyszłorocznych Mistrzostwach Europy. Przy okazji dziękuję dziadkowi za to, że zaraził mnie warcabowo, byłemu trenerowi Jackowi Grodeckiemu oraz panu Bogusławowi, że mnie wspiera i możemy wspólnie trenować. – powiedział nam Piotr Kisiel, brązowy medalista MP i osoba, która stara się aktywnie wspierać i aktywizować środowisko na rzecz rozwoju gry w naszym lokalnym środowisku.

A czy Ty grałeś już w warcaby? Zachęcamy do zmierzenia się z pionkami np. na 100-polowej planszy.

Foto. Przesłane do redakcji/Zdjęcia główne: Piotr Kisiel drugi z prawej

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.