Jeden dawca może uratować osiem osób

W łukowskim szpitalu od dwóch osób pobrane zostały narządy. Wszystkie podjęły swoją pracę i dały biorcom szansę na życie i zdrowie.

O transplantacji mówi się coraz częściej. Dla wielu ludzi jest to bowiem szansa nie tylko na życie, ale także na poprawienie jego komfortu. Dzięki dawcom, którzy oddają swoje nerki, osoby dializowane nie muszą trzy razy w tygodniu poddawać się temu zabiegowi. W łukowskim szpitalu do tej pory odbyły się dwa pobrania organów. Od mężczyzny w średnim wieku zostały pobrane nerki, serce i rogówki. Natomiast od 70-letniej kobiety lekarze pobrali wątrobę i nerki. I jak powiedziała nam koordynator transplantologii w SP ZOZ w Łukowie dr Jolanta Goławska:

Wszystkie narządy podjęły swoją funkcję i działają u biorców. Bardzo ważne jest to, byśmy wiedzieli, że możemy uratować życie, albo poprawić jakość życia osobom, które tego potrzebują. My nie zabijamy człowieka. Stwierdzamy to, co się już dokonało, czyli śmierć mózgu.

Wczoraj w auli łukowskiego Liceum Ogólnokształcącego odbyła się konferencja poświęcona transplantologii. Dr Jolanta Goławska w swoich wystąpieniach mówiła o orzekaniu śmierci mózgu i prowadzeniu dawcy narządów po stwierdzeniu śmierci mózgu i uzyskaniu braku sprzeciwu ze strony rodziny.

 

 

Jedną z przemawiających osób był dr Maciej Kosieradzki – kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym w Szpitalu Dzieciątka Jezus.

Po Niemczech mamy największy rejestr potencjalnych dawców szpiku. Nie jesteśmy nieempatycznym społeczeństwem. Ze wszystkich zgłoszonych potencjalnych dawców do pobrania narządów nie dochodzi u 10 do 15% osób. To niewiele. W Polsce najczęściej przeszczepiane są nerki (1100 przeszczepów), wątroba (350), ale także przeszczepionych zostało ponad 100 serc, około 20-30 trzustek czy płuc rocznie. Od czasu do czasu mamy do czynienia z przeszczepami wielotkankowymi. Jedynym narządem, którego nie przeszczepiamy jest jelito. Zmarły dawca jest dawcą nie tylko narządów, ale także ścięgien, rogówek, co daje szansę innym na poprawę stanu zdrowia. Jeden dawca może uratować życie 8 ludziom w wyniku przeszczepów narządów i poprawić stan zdrowia 50 osób, którym przeszczepione zostaną tkanki – powiedział nam dr Maciej Kosieradzki.

Każdy z nas, niezależnie od tego jakie ma poglądy, jak patrzy na sprawę przeszczepów, może wyrazić swoją wolę na różne sposoby. Jednym z nich jest poinformowanie rodziny o tym jaka jest nasza decyzja. Innym sposobem jest wypełnienie oświadczenia woli, które możemy znaleźć na stronie Poltransplantu. Jeśli nie zgadzamy się na pobranie narządów, nasz sprzeciw zostanie przypisany do naszego numeru PESEL i nikt narządów nie pobierze.

We wczorajszej konferencji wzięli udział lekarze, pielęgniarki i osoby, które w swojej pracy zawodowej stykają się z problemem przeszczepów czy też orzekaniem braku sprzeciwu najbliższych.

 

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.