Przymarzniętego łabędzia uratowali strażacy

Mróz daje się we znaki nie tylko ludziom, ale także zwierzętom. W sobotę do tafli łukowskiego zalewu przymarzł łabędź.

Termometry przez kilka ostatnich dni pokazywały ujemne temperatury. Mróz daje się we znaki nie tylko ludziom, ale także zwierzętom. W sobotę przed godziną 11.00 jedna z przebywających nad zalewem osób zauważyła najprawdopodobniej przymarzniętego ptaka. O swoim spostrzeżeniu, za pośrednictwem numeru 112, poinformowała Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

Na miejsce zostali skierowani strażacy z łukowskiej jednostki. Do znajdującego się około 60 metrów od brzegu łabędzia dostali się za pomocą sań lodowych. W akcji brało udział sześć osób. Po wydobyciu ptaka i jego ogrzaniu, służby ratunkowe wypuściły łabędzia na wolność.

Jak nam powiedział rzecznik łukowskiej straży pożarnej bryg. Paweł Wysokiński, do podobnych sytuacji dochodzi każdego roku. Najczęściej łabędzie przymarzają właśnie nad łukowskim zalewem, ale także do tafli na innych zbiornikach wodnych, m.in. w Krzywdzie. Temu ptakowi na szczęście nic się nie stało. Ogrzany powrócił na łono natury.

Zdjęcie przesłał nam Czytelnik.

 

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.